Dokąd warto pójść na rybę w Warszawie? wyborcza.pl

November 22, 2016 Newsy z Parku

W Boston Porcie o rybach wiedzą wszystko. Jeśli więc zapędzicie się w rybną dyskusję z właścicielem, radzę mieć dłuższą chwilkę. To miejsce czynne jest od zawsze, czyli od kilkunastu lat. Choć zakusy, by go zamknąć, trwają, właściciel Maciej Szczykutowicz dzielnie stawia im czoła. Na dziś Boston Port ma więc już trzy lokalizacje – poza klasyczną budką na Okolskiej mieści się w Parku Wodnym Warszawianka i (od niedawna) w Mysiadle. Zjemy tu ryby słodkowodne, morskie, chude, tłuste, drapieżne, dzikie i hodowlane. W sumie oferta obejmuje ponad 40 gatunków ryb z Polski i innych krajów.

Boston Port to nie artyści, serwują rybę w najprostszej formie – często po prostu z patelni z zestawem surówek. Ale jeśli tak, to tłuszcz z patelni usuną, zanim położą na niej rybę dla kolejnego gościa. I tę różnicę da się wyczuć w smaku. Boston Port gra też w otwarte karty, jeśli chodzi o ryby mrożone – są w menu oznaczone innym kolorem. Najbardziej smakuje mi tu flądra z patelni z zestawem surówek – taki oldskul, ale w pysznej formie. Goście najczęściej wybierają polędwicę z dorsza.